Smerfy

Wychowawca: Justyna Pupiec

Nauczyciel Wspomagający: Karolina Lawendowska

 

Plan pracy wychowawczo-dydaktycznej na miesiąc wrzesień

Znalezione obrazy dla zapytania jesień rysunki

 

Tematyka:

  1. Poznajemy nasze przedszkole
  2. Nasza grupa
  3. Lubimy warzywa i owoce

Zadania wychowawczo-dydaktyczne:

 

  1. Zapoznanie z nauczycielkami oraz personelem przedszkola oraz zadaniami jakie pełnią w przedszkolu.

  Zapoznanie dzieci z rozkładem pomieszczeń – salą zabaw, łazienką, szatnią – omówienie zasad poruszania się po nich;

   Przydzielenie znaczków indywidualnych i  nauka ich rozpoznawania;

      Zapoznanie z zasadami zgodnej i bezpiecznej zabawy, szanowanie zabawek i odkładanie ich na wyznaczone miejsce;

   Uczenie się używania zwrotów grzecznościowych – dzień dobry, do widzenia, proszę, dziękuję, przepraszam;

6. Nawiązanie serdecznego, bliskiego kontaktu z nauczycielka, nabywanie umiejętności wyrażania słowami własnych potrzeb, myśli, odczuć

7.Utrwalenie i przypomnienie nazw owoców i warzyw popularnych w naszym kraju, zorganizowanie wystawki warzywno-owocowej w Sali, opisywanie wyglądu i smaku warzyw i owoców.

Kolorowe znaczki – wiersz D.Gellner 

Czy to szatnia, czy to łąka,
Bo tu motyl, tam biedronka?
Tutaj siedzi żółty ptaszek,
Czasem rzeczy dziobie nasze.

Czy to szatnia, czy podwórko?
Bo na szafce kaczka z kurką.
A tam znowu tygrys dziki
Czasem gryzie nam buciki. 

Kolorowe znaczki w naszej szatni,
żeby szalik, żeby czapkę znaleźć łatwiej.
Kolorowe znaczki każde dziecko ma,
kolorowy znaczek mam i ja.

Jesienny kujawiaczek

Jesienny kujawiaczek na skakance z wiatru skacze,

Płaszczyk ma w deszczowych kropkach,

Daj mu uśmiech gdy go spotkasz

Ref. Kujawiak kujawiaczek lalala…

Kujawiak, kujawiaczek nanana…

Jesienny kujawiaczek z rudych liści ma kubraczek,

Czasem gwiżdże czasem dzwoni

Bukiet wrzosów trzyma w dłoni

Ref.Kujawiak, kujawiaczek lalala..

Kujawiak, kujawiaczek nanana…

Jesienny kujawiaczek czasem w deszczu cicho płacze

Nieraz śmieje się do słońca i orzechy z drzewa strąca

Ref. Kujawiak, kujawiaczek lalala…

Kujawiak, kujawiaczek nanana

Nie potrafię I. Salach

Dzień jak każdy inny w przedszkolu. Jak zwykle o tej porze dzieci usiadły przy stolikach, aby zjeść śniadanie. Pani Hania przysiadła blisko i patrzyła z zadowoleniem jak ładnie jedzą. Jednak nie wszystkie dzieci radziły podczas jedzenia. Przy oknie siedziała Kasia, krzesło miała odsunięte od stolika, głowę oparła na dłoni i leniwie mieszała łyżka w talerzyku. Pani wstała, by podejść do dziewczynki ale nie zdążyła. Wypadek! Krzesełko odsunęło się od stołu. Kasia upadła na podłogę a talerz z zupą spadając ze stołu zatrzymał się na kolanach przerażonej dziewczynki.
Ojej! – krzyknęła Kasia – co ja zrobiłam!
Pani pomogła jej wstać:
Spójrz – powiedziała pani – obrus zaplamiony, sukienka brudna. A pani Ela jak ładnie nakryła do stołu.
-Ona się kręci, dlatego przytrafił się jej wy…. – Piotruś nie zdążył dokończyć, gdyż zakrztusił się zupą.
Masz ci los! – krzyknęła pani i pośpieszyła Piotrusiowi na pomoc.
Trzeba go było długo klepać po plecach, by znowu zaczął prawidłowo oddychać. Potem pani Hania zajęła się Kasią, uporządkowała stoliki i usiadła zrezygnowana.
Dzieci – zaczęła po chwili – co się dzieje? Dlaczego przytrafiają się wam przykre wypadki? Myślałam, ze potraficie ładnie jeść.
Wszystkim było przykro z powodu smutku pani. Popatrzyły na nią i każdy cichutko przysunął się blisko stolika na swoim krzesełku. Lewą rękę oparły na stoliku a prawą ujęły łyżkę.
A teraz? – zapytał Piotruś uśmiechając się do pani.
Pani również uśmiechnęła się w odpowiedzi.
I nie będziemy mówić z pełnymi ustami – dodał Kubuś. 

Kto naprawi szkodę – I. Salach

Po południu pani Hania rozdała dzieciom ulubione zabawki. Każdy bawił się tym, co go najbardziej interesowało.

Kasia usiadła w kąciku dla lalek, przytuliła małą laleczkę i zaśpiewała jej kołysankę.

– Co robisz? – zapytała Ola.

– Bawię się lalą, jestem jej mamą. Musisz mówić cichutko, bo ona chce spać – odpowiedziała Kasia.

– Daj mi ją, też potrafię usypiać lale – zaproponowała Ola.

– Weź sobie drugą, ta jest moja – nie zgodziła się dziewczynka.

– Ja chcę tą, daj! – I Ola mocno szarpnęła lalkę.

– No i co zrobiłaś!? – rozpłakała się Kasia.

Ola była przerażona. Szarpnęła lalkę tak mocno, że wyrwała jej rękę.

– Co się stało Olu? – do dziewczynek podeszła pani.

– Chciałam się tylko bawić lalką i zdarzył się wypadek – zaczęła Ola.

– Ona mi zabrała lalkę i wyrwała jej rękę – wyjaśniła Kasia płacząc.

– Chciałam się tylko pobawić – Ola próbowała się wytłumaczyć.

– Trzeba było wziąć drugą lalkę, przecież wiesz, ze nie wolno innym zabierać zabawek – tłumaczyła pani Hania – Teraz Kasi jest bardzo przykro. Proszę oto naprawiona lalka.

Ola podała zabawkę Kasi:

– Przepraszam, już nie zrobię jej krzywdy. Możesz ją wziąć, przecież ty jesteś jej mamą. Pewnie ciebie lubi bardziej niż mnie.

– Jeżeli chcesz to będziesz jej ciocią – uśmiechnęła się Kasia – Możesz ją utulić do snu, jeśli masz ochotę.

W kąciku lalek zapanowała zgoda. Pani Hania odeszła zadowolona z uśmiechem na twarzy.

A tu nagle z drugiego końca sali słychać krzyk:

– Zniszczyłeś mój dom, taki duży, tyle pracy! – szlochał Piotruś

– Ładne rzeczy! Pawełku dlaczego przeszkadzasz koledze? – rozgniewała się pani – Spójrz ile szkody wyrządziłeś?

– Ja tez chcę bawić się klockami – buzia Pawełka skrzywiła się od płaczu.

– Tylko nie płaczcie – zawołała pani – pogódźcie się i zacznijcie wspólnie budować dom. Jeżeli zabierzecie się razem do pracy, to zbudujecie ogromny dom. No jak?

Chłopcy ocierali łzy i ochoczo zabrali się do zabawy. A pani Hania odetchnęła zadowolona: – Wszyscy pogodzeni, bawią się razem, nikt nikomu nie dokucza. Chciałabym żebyście żyli z kolegami w zgodzie, wtedy każdy z was będzie się czuł dobrze w przedszkolu. Dzieci uśmiechnęły się wesoło do pani.