Nasze piosenki, wierszyki, rymowanki…

GRUPA KRASNALE: 

Zabawa paluszkowa ,,Dwie ręce, dziesięć palców”

Ja dziesięć palców mam,

Na pianinie gram.

Ja dwie ręce mam,

Na bębenku gram.

Ja dziesięć palców mam

I na trąbce gram.

Ja dwie ręce mam

I zaklaszczę WAM.

 

GRUPA SMERFY:

M. Łuczak

„Biały Orzeł”

„Czy wiesz, jaki to znak

w czerwonym polu biały ptak?

Wiem – odpowiedział Jędrek mały -

To jest znak Polski – Orzeł Biały.”

 

Cz. Janczarskiego

„Barwy Ojczyste”

„Powiewa flaga, gdy wiatr się zerwie,

a na tej fladze, biel i czerwień,

czerwień to miłość,

biel serce czyste,

piękne są nasze barwy ojczyste.”

 

„Katechizm polskiego dziecka”

 

Władysław Bełza

 

- Kto ty jesteś?

– Polak mały.

– Jaki znak twój?

– Orzeł biały.

– Gdzie ty mieszkasz?

– Między swemi.

– W jakim kraju?

– W polskiej ziemi.

– Czem ta ziemia?

– Mą ojczyzną.

– Czem zdobyta?

– Krwią i blizną.

– Czy ją kochasz?

– Kocham szczerze.

– A w co wierzysz?

– W Polskę wierzę.

– Coś ty dla niej?

– Wdzięczne dziecię.

– Coś jej winien?

– Oddać życie.

 

I.Salach „Szaraczek”

Pod jałowcem siedzi zając

I nadstawia słuchy.

Wąsem rusza, oczkiem mruga,

Czeka zawieruchy.

Pada gęsty śnieżek z nieba

Na futerko białe,

Czeka zając aby wiosną

Znowu posiwiało.

 

PIOSENKA

„Nasze polskie ABC”

 

1. Już w przedszkolu dzieci wiedzą,
Co to Wisła, co to Bałtyk,
Że na Śląsku leży węgiel,
A znów góry to są Tatry.
Takie polski elementarz,
Raz zobaczysz i pamiętasz.

Ref: Nasze polskie ABC,
Każde dziecko o nim wie.
Wchodzi w głowę, wchodzi w serce
Jak literka po literce
Coraz lepiej czytasz je,
Nasze polskie ABC.

2. Kiedy będę taki duży,
Jak na przykład są rodzice,
Z książek, z kina i z podróży
Poznam kraju okolice.
Jak zakładka – Wisły wstążka,
No, a Polska jest jak książka.

Ref: Nasze polskie ABC,
Każde dziecko o nim wie.
Wchodzi w głowę, wchodzi w serce
Jak literka po literce
Coraz lepiej czytasz je,
Nasze polskie ABC.

 

 GRUPA KUBUŚ PUCHATEK:

 

„Szedł listopad”

Szedł listopad polną drogą
zerwał liście z drzewa.
Pada deszcz, pada deszcz.
A ja sobie śpiewam.

Zimne wiatry wieją polem
idzie deszcz ulewa.
Pada deszcz, pada deszcz.
A ja sobie śpiewam.

Słońce wstaje późnym rankiem,
ziemi nie ogrzewa.
Pada deszcz, pada deszcz.

 

„Pan listopad”

Pan listopad gra na basie
dylu, dylu, dyl.
Na jesiennym graniu zna się
trawką dotknął strun.

Wesoło gra muzyka,
pada deszcz.
Świerszcz za kominem cyka
tańcz, gdy chcesz.

Pan listopad gra na bębnie
bara, bara, bum.
Z deszczem puka równo,
pięknie koncert daje mu.

Wesoło gra muzyka,
pada deszcz.
Świerszcz za kominem cyka
tańcz, gdy chcesz.

Pan listopad gra na flecie
fiju, fiju, fiu.
Z liści złotych ma berecik
a kubraczek kubraczek nut.

Wesoło gra muzyka,
pada deszcz.
Świerszcz za kominem cyka
tańcz, gdy chcesz.

 

„Kolorowe listki”

 

Kolorowe listki z drzewa spaść nie chciały.
Kolorowe listki na wietrze szumiały.
Szu, szu, szu, szumiały wesoło.
Szu, szu, szu, wirowały w koło.

Kolorowe listki bardzo się zmęczyły.
Kolorowe listki z drzewa zeskoczyły.
Hop, hop, hop, tak sobie skakały.
Hop, hop, hop, w koło wirowały.

Kolorowe listki spadły już na trawę.
Kolorowe listki skończyły zabawę.
Cicho, sza, listki zasypiają.

 

Listopad

Listopad liśćmi płacze
za przeminionym latem.
Wiatr biegnie szosą nieba,
popędzają chmury batem.

Jesienne słońce blade
wyzłaca igły sosnom.
A las jesienny szumi
jak potok górski wiosną.

 

 

,,Chodzi Jadzia po lesie” K.Kocynel

Chodzi Jadzia po lesie,

ma już listków pełną kieszeń.

Lecz kieszeń jest dziurawa,

Listki lecą w trawę.

Tak zbierała dzień cały,

A ptaki z niej się śmiały:

- Jadziu, masz dziurawą kieszeń,

nic do domu nie zaniesiesz!”

,,Jeż” Hanna Zdzitowiecka
Krótkie nóżki, długi ryjek,
ostre kolce ciało kryją.
Ach, cóż to za groźny zwierz?
To jest jeż, malutki jeż.

Węszy noskiem w lewo, w prawo,
to pod listkiem, to pod trawą,
gdzie się kryje dobry łup.
Drepcze mały jeż – tup, tup.

Drepcze poprzez lasu gąszcze,
łapie myszy, węże, chrząszcze…
Gdy zimowe przyjdą dni,
zagrzebany w liściach śpi.

„Zapasy na zimę

W. Grodzieńska

Biegnie myszka po ściernisku,
Trzyma ziarnko zboża w pyszczku.
- Trzeba zbierać okruszyny,
By nie zginąć pośród zimy.

Skacze, skacze wiewióreczka
Po szumiącym lesie.
Zrywa orzech na leszczynie
I do dziupli niesie.
- Trzeba zbierać już zapasy
Na zimowe, ciężkie czasy!

Pije pszczółka miód na kwiatku,
Długą trąbkę stula.
Wnet zabrzęczy, wnet poleci
Z powrotem do ula.
- Trzeba zbierać dużo miodu,
By nie było w zimie głodu!

 

 

GRUPA MICKEY MOUSE:

Stroje na różne pory roku
Autor: Bożena Forma

 

Kiedy latem na niebie
słońce jasno praży
w kąpielowym stroju
siedzę na plaży.Kiedy mróz siarczysty
panuje na dworze
w czapce i szaliku
spacerować mogę.Kiedy jesienią
deszcz ciągle pada
wtedy bardzo chętnie
kalosze zakładam.Wiosną wyciągam
buty sportowe
w dresie po parku
pobiegać w nich mogę.

Klub dwunastu miesięcy T.Śliwak

Przyszedł do Stycznia Luty,
pokazał mu swoje buty
i rzekł z miną dziarską:
- Załóżmy drużynę piłkarską.

Styczeń podumał przez chwilę
i rzekł: – Może się mylę,
lecz aby dobrze nam się grało,
jest nas trochę za mało.
W ping-ponga, owszem,
lub jak chcesz – w warcaby,
ale z piłką do Marca
poczekać trzeba by.

Marzec się zgodził.
kwiecień przystał z chęcią.
A gdy Maj doszedł ,
było ich już pięciu.
Dogadali się szybko
i po krótkiej przerwie
przyłączył się do nich
jeszcze jeden – Czerwiec.

Lipiec się dowiedział ,
jakie mają plany,
powiedział, że pomysłem
jest oczarowany.
Wnet dołączył do nich
Sierpień, oraz Wrzesień,
a Październik obiecał,
że piłkę przyniesie.

Kiedy ich na boisku
zobaczył Listopad,
poprosił: – Ach, pozwólcie
i mnie piłkę kopać.
I oto jedenastka piłkarzy w komplecie.
Jest więc Styczeń i Luty,
i Marzec i Kwiecień,
Maj i Czerwiec, i Lipiec,
Sierpień oraz Wrzesień,
Październik
i Listopad, co do grania rwie się.

No dobrze, a co z Grudniem?
Czy to tak wypada
zostawić go samego?
Trzeba z nim pogadać.
Jest najstarszy z nas wszystkich.
O, to tęga głowa!
A potrzebny nam ktoś taki.
Będzie nam sędziował.

Wiatr jesienny (piosenka)

1. Wiatr jesienny, wiatr już wstał
i posprzątać w lesie chciał.
Liście pozamiatać wszak,
musi każdy leśny brat.

Ref. My pracuszki, leśne duszki
o las dbamy co dzień więc;
Do sprzątania, zamiatania
mamy zawsze dużą chęć. ( 2 x )

2. Gdy jesienią pada deszcz,
Bardzo ważną rzeczą jest,
By osuszyć kałuż sto,
aby wszystko dobrze szło.

Ref. My pracuszki, leśne duszki ..

 

 

 

 

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Akceptuję
x